Seks dla każdego jest czymś innym, chociaż wydawać by się mogło, że w każdej sypialni od tysięcy lat odbywa się tak samo. Owszem, sama technika stosunku, z powodu budowy naszych ciał i narządów rozrodczych, w większości przypadków wygląda jednakowo, jednak seks to znacznie więcej niż penetracja waginy penisem. Żeby dobrze zrozumieć, w którym miejscu stoi granica seksu i jak różnorodny może on być, w pierwszej kolejności warto się zastanowić nad faktem ile różnych kombinacji partnerów jesteśmy sobie w stanie wyobrazić a przy tym jak wiele możliwości może posiadać każdy z nich. Potem każdą z tych wymyślonych sytuacji powinniśmy pomnożyć kilkakrotnie biorąc pod uwagę różne scenariusze. W ten sposób otrzymamy co najmniej trzycyfrową liczbę, która będzie oznaczała ilość możliwych kombinacji, które nazywamy seksem. Warto wiedzieć, że ta ilość to jedynie to, o czym mamy pojęcie. Na świecie, jak i w sypialniach ludzi jest jednak jeszcze wiele rzeczy, o których możemy nie mieć pojęcia…

D jak dominacja

Chociaż pierwsze, co przychodzi na myśl to mężczyzna i kobieta, w przypadku których dominacja/aktywność podczas stosunku wydaje się fizycznie, z góry ustalona, często spotykane są pary, gdzie to właśnie kobieta jest stroną aktywną. Nie chodzi tutaj jedynie o pozycje, podczas których kobieta przejmuje stery, ale o sytuacje, kiedy to np. kobieta penetruje swojego partnera lub oboje penetrują się nawzajem. Nie brakuje także par jednej płci, w których jedna, druga, albo obydwie strony są aktywne i wykorzystują tę aktywność na dziesiątki różnorodnych sposobów. Jeśli do tych kilku czy kilkunastu konfiguracji wyobrazimy sobie możliwości, jakie każda z tych par posiada, wykorzystując wyłącznie swoje ciała, a nie gadżety, okazuje się, że otrzymujemy pokaźny wachlarz różnorodnych sposobów uprawiania seksu. Dodając do nich różnorodne akcesoria i fetysze, które wiele ludzi posiada okazuje się, że stylów, wersji i interpretacji seksu jest tyle ile par na świecie, a z pewnością każda z nich ma do dodania coś zupełnie od siebie.

Zaakceptuj potrzeby partnera

Jak wielokrotnie przypominamy w naszych artykułach, każdy lubi co innego i kluczem do stworzenia udanego związku ze wspaniałym, ekscytującym seksem jest akceptacja potrzeb i możliwości swoich jak i partnera. Nie ma jednego, uniwersalnego przepisu na dany stosunek, a to, co działało na naszego byłego partnera lub partnerkę w nowym związku może w ogóle nie być przyjemne, a nawet wprowadzać nieporozumienie, czy obrzydzenie albo ból. Każdy człowiek różni się fizycznie, wszyscy posiadamy inaczej ułożony strefy erogenne, mamy inną tolerancję na ból czy przyjemność. W wielu przypadkach pozycja, która sprawdzała się idealnie w jednym związku w innym wywołuje dyskomfort, ból lub po prostu jest fizycznie niemożliwa do wykonania. Niezbędna jest zatem komunikacja na tej płaszczyźnie, która pozwoli znaleźć złoty środek i stworzyć w sypialni idealną atmosferę. Sposobów uprawiania seksu, metod i różnych pomocnych akcesoriów jest na pęczki, dzięki temu każdy może znaleźć spełnienie na swój indywidualny sposób.

Granic nie ma!

Wracając do pytania, gdzie stoi granica, która oznacza, że dane czynności są seksem, szczerze odpowiadamy, że granicy takiej w istocie nie ma. Nie ma także jednoznacznej odpowiedzi, która zadowoliłaby wszystkich i rzuciłaby jasne światło na to, kiedy mówimy o seksie, a kiedy tylko o pieszczotach… Jedni za “skonsumowany” seks uważają moment penetracji, wszelkie poprzednie czynności mając jedynie za pieszczoty, według innych, z kolei, penetracja, która nie zakończyła się orgazmem nie może być liczona jako “pełnometrażowy seks”. Jeśli jednak tak spojrzeć na wszystkie przypadki z tej perspektywy, okazałoby się, że lesbijki w ogóle seksu nie uprawiają, podobnie jak dziesiątki kobiet heteroseksualnych, które nie doświadczają orgazmów z najróżniejszych powodów. Zabawne, prawda?

Gra wstępna to też sex!

Żeby zatem sprawić, aby wilk był syty i owca cała, należy uznać, że pieszczoty oralne i ręczne również są seksem. Wielogodzinna gra wstępna również jest seksem. Pieszczenie stref erogennych na piersiach, jądrach, pośladkach i w wielu innych miejscach, które doprowadza partnera do euforii, również jest seksem. Podsumowując zatem, posiadanie sprawnego penisa wcale nie jest gwarantem ani definicją udanego seksu czy też seksu w ogóle, natomiast wszelkie intymne czynności, które sprawiają że dwójka partnerów obojętnej płci sprawia sobie erotyczną przyjemność, seksem jak najbardziej jest.

Skuteczne praktyki, czyli jakie?

Co ciekawe, w tym przypadku wielu osób nie musi nawet dojść do aktu samego w sobie, abyśmy mówili o seksie i udanym życiu erotycznym. Jak wcześniej wspominaliśmy są osoby, które ponad klasyczny stosunek stawiają różnego rodzaju fetysze. Wielu osobom, które nie mają takich preferencji trudno jest sobie wyobrazić orgazmy doświadczane poprzez pieszczenie prądem o lekkim napięciu, poprzez łaskotki czy inne nietypowe praktyki. Są również osoby, które szczytują poprzez zakuwanie swoich genitaliów w różnego rodzaju mini uprzęże i klatki, poprzez parzenie, a nawet nacinanie skóry. Zabawy tego typu wchodzą między innymi w skład praktyk BDSM czyli bondage, dominacja, sado & maso. Jest wiele przykładów różnorodnych praktyk pozwalających osobom o takich preferencjach osiągnąć epicentrum zadowolenia erotycznego, a bdsm jest jedynie jednym z wielu różnorodnych fetyszy.


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *